Znacie słynna bajkę "Kot w butach"? No jasne, każdy zna! Dzisiaj postanowiłam wcielić się w rolę głównego bohatera, a raczej jego kobieca wersje. Przedstawiam Wam moja nowa zdobycz, prosta sukienkę, w miedzianym (rudym) kolorze. Jest to pierwsza i jedyna rzecz w mojej szafie w takim odcieniu. Uczciłam nią chyba porę roku, ktora do nas zapukała. Zakładając do niej szpilki, byłby to dość oklepany zestaw, więc aby wyjść z rutyny, połączyłam ją z ultrakobiecymi kozakami za kolano. Mimo prostoty zestawienia, czułam się w nim wyjątkowo, inaczej. Kolorystycznie, oraz "obuwniczo", niczym legendarny kot ;-)
You know the famous fairy tale "Puss in Boots"? Of course, everyone knows! Today I decided to play the role of the the main character the cat , or rather its feminine versions. I present to you my new prey, simple dress in a copper (reddish color). It is the first and only thing in my closet in that shade. I think it celebrated the season. Paring it up with heels, it would be a fairly well-worn set, so to get out of the routine, I combined it with ultrafemenine knee high heels. Despite the simplicity of the statement, I felt it was very, different. Color, and "footwear", just like the legendary cat;-).

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz